Jak w tytule dziś pokażę Wam ,czego używam do pielęgnacji moich włosów.
Zawsze używam odżywek i masek do włosów.Nie wyobrażam sobie abym po umyciu nie nałożyła czegoś na włosy.
W chwili obecnej używam:
Bardzo lubię maseczki Biovax, szczególnie tę do włosów słabych i ze skłonnością do wypadania.Naprawdę zauważyłam że po kilkukrotnym zastosowaniu tracę mniej włosów.Maseczki świetnie nawilżają i odżywiają włosy.
Nie zawierają parabenów i Sls-ów.
Ogólnie bardzo polecam te maseczki!!!
Tę maskę kupiłam u mojej fryzjerki.
Z racji że farbuję moje włosy, to też właśnie, poleciła mi właśnie tę .
Maska trochę wygładza włosy,ale poza tym jakoś niczego więcej nie dostrzegłam,a stosuję ją już 3 tygodnie.Maska kosztowała ponad 50 zł-jak dla mnie dużo za dużo!
Czy polecam? Hmm...mam mieszane uczucia i sama nie wiem, ale myślę że za tą cenę są lepsze.
Odżywka z Isany.
Kupiłam tę,po wycofaniu z Rossmana jej "siostry" z olejem Babassu,którą byłam zachwycona.Ta natomiast jest do d...
Nie polecam !!!
Następnym krokiem mojej pielęgnacji włosów są różnego typu oleje,płyny i wcierki.
Jeśli chodzi o tę ostatnią to baaardzo lubię wcierkę Jantar.Nie mam zdjęcia bo pusta butelka poszła do kosza.
Po tej wcierce rośnie mi dużo nowych włosów,z czego się bardzo cieszę :)
Polecam!
Olej kokosowy do olejowania, zapewne wszystkim dobrze znany więc nie będę się nad nim rozpisywać-jest ok.
Olejek do masażu ciała firmy Cien zakupiony w Lidlu,ma piękny dość intensywny zapach,ja używam go do olejowania włosów.
W swym składzie zawiera;
-oliwa z oliwek
-olej ze słodkich migdałów
-olej sojowy
-witamina E
Myślę że ten olejek ma całkiem fajny skład.Dobrze nawilża i pięknie pachnie!
Jeśli ktoś ma blisko Lidla to warto spróbować!!
Płyn pokrzywowy fajnie działa odświeżająco,tylko szkoda że zawiera w swoim składzie alkohol.Nie stosuję go często ,ale jest ok.
Kolejnymi olejami jest olej z nasion winogron i łopianowy.Szczególnie ten drugi przypadł mi do gust,ten olej wcieram również w skórę głowy i muszę przyznać że świetnie hamuje wypadanie włosów-mój ulubiony.
Oleju z pestek winogron używam nie tylko do olejowania włosów, ale także do twarzy -świetnie nawilża.
Serum Kerastase -zakupiony jakiś rok temu,jest naprawdę wydajne,wystarczy jedna pompka,aby zabezpieczyć końcówki włosów przed rozdwajaniem i nadmiernym wysuszeniem.Fajny produkt.
Poza tym niedawno odkryte:
Nasiona kozieradki-z nich robię płyn do wcierania w skórę głowy.Zadaniem tego płynu jest zatrzymanie wypadania włosów.Stosuję od kilku dni,więc o rezultatach jeszcze nic nie napiszę.Kozieradka pachnie jak bulion w kostce :)
Len to dobrodziejstwo naszej planety.Ja stosuję jako żel do włosów,maseczkę i płukankę.Efekty są super!!! No i jeszcze piję od czasu do czasu.
O tych dwóch cudach możecie poczytać na blogu Anven.Poniżej podaję linki.
To na tyle.
Życzę wszystkim miłego weekendu :)








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz