czwartek, 28 lutego 2013

Miss Selene nr 225


Kolejna odsłona mini lakierów które bardzo lubię,tym razem fiolet.
W rzeczywistości jest trochę jaśniejszy,no cóż mój aparat czasem zawodzi :)





Pozdrawiam !!!

poniedziałek, 25 lutego 2013

BOURJOIS METALICZNA KREDKA DO OCZU !!!!!!




Od dłuższego czasu polowałam na fioletową kredkę do oczu, ale nigdy nie mogłam trafić w odcień który pasowałby do moich zielonych oczu.Niektóre podchodziły pod kolor purpury,a w takim kolorze moje oczy wyglądają na przekrwione,jakbym nie spała przez kilka dni:(
Ale w sobotę trafiłam na tę kredkę,i muszę przyznać że to jest to czego od dawna szukałam !!! :)


Kredka ma chłodny odcień fioletu z czego jestem niezmiernie zadowolona.
Jest bardzo miękka,świetnie rysuje się nią kreski,wodoodporna i bardzo trwała,u mnie przetrwała na moich tłustych powiekach cały dzień.Ma metaliczną poświatę.
Cóż mogę jeszcze napisać? 
Znalazłam mój ideał !!! 
Napewno skuszę się na inne kolorki bo te kredki są naprawdę świetne!!!!
Polecam!!!
Koszt 32zł


niedziela, 24 lutego 2013

Zmiksowany kolor :)




Ten piękny kolor na paznokciach,powstał ze zmieszania tych oto lakierów.


Essence colour&go to bardzo ciemny granat z opalizującymi na zielono i niebiesko drobinkami.Jak dla mnie trochę za ciemny,więc postanowiłam go trochę zmiksować z
białym lakierem Selene.I wyszło to co wyszło.

Jak wam się podoba?Mi bardzo przypadł do gustu :)

czwartek, 21 lutego 2013

ColoRama :)



ColoRama to seria lakierów do paznokci firmy Maybelline.
Ja posiadam piękną krwistą czerwień nr 15.
7ml/10zł
Nie będę pisać o utrzymaniu lakieru na pazurkach,bo ja zawsze na lakier kolorowy nakładam   nawierzchniowy z Inglota przez co każdy lakier utrzymuje się bardzo długo,nawet 5-6 dni.Ten odcień bardzo przypadł mi do gustu,jest taki elegancji i sexi ;)

Oto jak wygląda:




Pozdrawiam !!!

wtorek, 19 lutego 2013

TriAcneal - Avene








Hej! Dziś podzieleię z Wami ,moją opinią dotyczącą znanego kremu TriAcneal.
Na początek muszę się przyznać że nie mam większych problemów z moją skórą.Jedynie co posiadam to niewielkie zaskórniki,których na pierwszy rzut oka nie widać,ale są.

Od czasu do czasu robiłam sobie kuracje  Effaclarem Duo lub K, i muszę powiedzieć że po zaskórnikach nie było ani śladu.W styczniu tego roku postanowiłam że wypróbuję tak zachwalany TriAcneal i skusiłam się na niego.W aptece była akurat promocja i zapłaciłam za niego 42zł.
Stosuję go już ponad miesiąc i zostało jeszcze ok. 1/4 tubki.
Pojemność 30ml.

Po pierwszym zastosowaniu trochę szczypała mnie buzia,ale byłam na taki efekt przygotowana bo krem zawiera kwasy.Szczerze powiedziawszy myślałam że takie szczypanie będzie mi towarzyszyło po każdej aplikacji kremu,ale po trzeciej aplikacji przestało szczypać i nie szczypie do tej pory ( nie wiem czy krem przestał działać,czy moja skóra tak szybko się przyzwyczaiła do kwasów :( )

Sam krem ma zółty kolor i zapach dość intensywny.Po nałożeniu na twarz,buzia przybiera lekko żółtawy odcień.


Krem stosowałam codziennie na noc.Myślałam że po takim kremiku zaskórniki znikną,ale bardzo się rozczarowałam bo zaskórniki jak były tak są! :(
Jedynym efektem jakim zauważyłam to lekkie łuszczenie, rozjaśnienie i wygładzenie.


Składniki aktywne i ich właściwości:

  • Kwas glikolowy-ułatwia eliminację niedoskonałości skóry,dzięki właściwościom złuszczającym.Wygładza powierzchnię skóry.
  • Efectiose-innowacyjny składnik opracowany przez Laboratoria Dermatologiczne Pierre Fabre.Zmniejsza wytwarzanie związków odpowiedzialnych za powstawanie objawów stanu zapalnego skóry.
  • Retinaldehyd-ogranicza ilość zaskórników i zapobiega powstawaniu nowych niedoskonałości. Zmniejsza ryzyko powstawania blizn potrądzikowych.
  • Woda termalna Avene-koi i łagodzi podrażnienia.
W moim przypadku krem zwyczajnie nie działa na zaskórniki.Moim nr 1 jest wspomniany wcześniej Effaclar i napewno do niego wrócę,a z Triacnealem pożegnam się na stałe!!!

P.S.Dodam że jest to moja subiektywna opinia, wystawiona pod wpływem własnego doświadczenia.

czwartek, 7 lutego 2013

Extreme Nails-Wibo nr 53






Dziś naszła mnie ochota na coś weselszego i wiosennego,więc postawiłam na Wibo nr 53.
Jak wam się podoba?
Bo mi bardzo, takie kolorki wpływają na mnie optymistycznie i poprawiają moje samopoczucie :D

środa, 6 lutego 2013

Opryszczko precz!!!!




Od kilku ładnych lat,co jakiś czas atakuje mnie opryszczka.
Czego ja już nie używałam,prawie wszystkich dostępnych maści,płynów,plastrów,  kremów a nawet tabletek przepisanych przez lekarza.
Owszem,niektóre działały gorzej inne trochę lepiej.
Kremy typu Zowirax w moim przypadku to strata pieniędzy,bo jest drogi a oprycha jak była tak jest.

Skuteczne są plasterki,bardzo dobrze maskują opryszczkę i zapobiegają tworzeniu się strupa.Ale mimo to przez dobrych kilka dni trzeba je naklejać 2x dziennie a nawet zdarza się że częściej (a są dość drogie),bo czasem plasterek odkleja się, jeśli lekko dojdzie podkład czy niechcąco zachaczymy zębami.Ale ogólnie są ok.

Po tabletkach opryszczka rzeczywiście znika,ale tabletki trzeba brać dość długo i systematycznie co kilka godzin,co jest dość uciążliwe, a i tak nie daje to gwarancji że oprycha po zażyciu leku nie wróci -u mnie właśnie tak bywało.

Ale ostatnio przechodząc obok sklepu zielarskiego,rzucił mi się w oczy właśnie ten krem.


APIBON KREM firmy BONIMED
Jest to krem na bazie propolisu i olejków eterycznych.

Tak o nim pisze producent:





Moja opinia:




Kremik jest dość rzadki,ale nie spływa z miejsca aplikacji.
Ma dość charakterystyczny zapach propolisowy.Ma kolor lekko beżowy półtransparentny.
Ale to co najważniejsze to to, że po pierwszym dniu aplikacji kremu opryszczka widocznie się zmniejszyła,a na drugi dzień po opryszczce praktycznie nie było śladu.
Tak więc w ciągu 2-3 dni można skutecznie pozbyć się tego paskudztwa!!!
Jest to moje wielkie odkrycie,które na stałe zagościło w mojej domowej apteczce :)

A jeszcze jedno,kremiku jest naprawdę dużo bo aż 30ml !!
Kosztował 14zł

Pozdrawiam i nie dajcie się opryszczce ;)

niedziela, 3 lutego 2013

Nudny nude





Kiedy jest taka pogoda jak dziś,czyli szaro,buro i ponuro, na moich paznokciach pojawiają się kolory neutralne.
Dziś na jednym  pazurku dodałam trochę złota ;)
Ach,kiedy ta wiosna do nas w końcu przyjdzie?



Bardzo lubię mini lakiery z Selene.
Pojemność 5ml,cena ok 3-4zł
Dwie warstwy w zupełności wystarczają na ładne pokrycie paznokci.
Gama kolorystyczna jest ogromna,sama mam kilkanaście(właśnie policzyłam,jest ich 12)
Dystrybutorem jest Golden Rose.

Dziś mam strasznego lenia,ale przecież jest niedziela ;)Pa!