Od kilku ładnych lat,co jakiś czas atakuje mnie opryszczka.
Czego ja już nie używałam,prawie wszystkich dostępnych maści,płynów,plastrów, kremów a nawet tabletek przepisanych przez lekarza.
Owszem,niektóre działały gorzej inne trochę lepiej.
Kremy typu Zowirax w moim przypadku to strata pieniędzy,bo jest drogi a oprycha jak była tak jest.
Skuteczne są plasterki,bardzo dobrze maskują opryszczkę i zapobiegają tworzeniu się strupa.Ale mimo to przez dobrych kilka dni trzeba je naklejać 2x dziennie a nawet zdarza się że częściej (a są dość drogie),bo czasem plasterek odkleja się, jeśli lekko dojdzie podkład czy niechcąco zachaczymy zębami.Ale ogólnie są ok.
Po tabletkach opryszczka rzeczywiście znika,ale tabletki trzeba brać dość długo i systematycznie co kilka godzin,co jest dość uciążliwe, a i tak nie daje to gwarancji że oprycha po zażyciu leku nie wróci -u mnie właśnie tak bywało.
Ale ostatnio przechodząc obok sklepu zielarskiego,rzucił mi się w oczy właśnie ten krem.
APIBON KREM firmy BONIMED
Jest to krem na bazie propolisu i olejków eterycznych.
Tak o nim pisze producent:
Moja opinia:
Kremik jest dość rzadki,ale nie spływa z miejsca aplikacji.
Ma dość charakterystyczny zapach propolisowy.Ma kolor lekko beżowy półtransparentny.
Ale to co najważniejsze to to, że po pierwszym dniu aplikacji kremu opryszczka widocznie się zmniejszyła,a na drugi dzień po opryszczce praktycznie nie było śladu.
Tak więc w ciągu 2-3 dni można skutecznie pozbyć się tego paskudztwa!!!
Jest to moje wielkie odkrycie,które na stałe zagościło w mojej domowej apteczce :)
A jeszcze jedno,kremiku jest naprawdę dużo bo aż 30ml !!
Kosztował 14zł
Pozdrawiam i nie dajcie się opryszczce ;)