Hej! Jak w tytule dziś zaprezentuję kilka wczorajszych :) nowości.
Po przeczytaniu wielu pochlebnych opinii o masełku do ust Nivea,postanowiłam że i ja wypróbuję.No i muszę powiedzieć że masło jest faktycznie fajne.Ja mam malinowe.Zostawia na ustach lekko różowe zabarwienie i pięknie pachnie malinami, a ponadto ku mojemu zdziwieniu masełko zostaje na ustach bardzo długo,nie zjada się tak szybko jak w przypadku innych pomadek.Jestem na tak!!!
Następną rzeczą jest też masło ale tym razem do ciała.
Pierwszy raz mam masło z tej firmy.Jeszcze go nie używałam więc nic więcej o nim nie mogę powiedzieć,oprócz tego że pachnie nieziemsko!!!!!!!!!
Kolejny zakup to patyczki do odsuwania skórek,bo kupiłam też:
...żel do usuwania skórek Sally Hansen. Kosztował 30zł!! jak dla mnie to dużo za taki preparat, ale po nieudanej przygodzie z Joko, postanowiłam że przetestuję coś z górnej półki.Już się nie mogę doczekać kiedy go użyję :),Mam nadzieję że się nie zawiodę.
No i jeszcze coś do pielęgnacji rąk.
Krem do rąk i paznokci Les Karites.
Jest to krem do pielęgnacji suchych i zniszczonych dłoni.Zawiera masło karite,wyciąg z aloesu oraz glicerynę mające właściwości wygładzające i ochraniające.
Krem dość dobrze się wchłania,ale zapach ma chemiczny.Faktycznie skóra dłoni jest wygładzona,co zapewne w dużej mierze zawdzięcza silikonowi,który jest też w składzie.
Dużym plusem jest to,że na trzecim miejscu po glicerynie jest wyciąg z aloesu.
Kremik kosztował 12zł za 50ml.
Zobaczymy jak będzie się sprawdzał po dłuższym stosowaniu.
I na koniec został szampon do włosów z tej samej firmy co masło do ciała czyli Green Pharmacy.
Jak widać na załączonym zdjęciu,wybrałam do włosów normalnych i przetłuszczających się.Co ważne nie zawiera parabenów,sls i sztucznych barwników.
Co mogę o nim napisać? Hmmm... jest gęsty,przez co wydaje mi się że będzie wydajny,przeźroczysty,a zapach mógłby być fajniejszy.Na początek mogę tylko tyle powiedzieć. Okaże się w praniu:)
Pa,Pa !!




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz